|

 

ALEKSANDRA URBAŃCZYK – rocznik 69. Recenzentka. Współpracuje z miesięcznikiem: Forum Akademickie. Ceni podróże i literackie wyzwania. Prowadzi blog poświęcony literaturze: http://ksiazkioli.blogspot.com.

 
 
 

Gdy świat wypada z utartych kolein
- czyli „Utracony dar słonej krwi”, Alistair MacLeod
 

Cape Breton – to wyspa na Oceanie Atlantyckim, wchodząca w skład kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja. Na Cape Breton od wielu pokoleń mieszkają potomkowie emigrantów ze Szkocji i Irlandii. Część wybrzeża to Industrial Cape Breton – skansen przemysłowy, który dziś obrazuje i dokumentuje historię górnictwa, przemysłu i rybołówstwa w tym regionie. To także – „mała ojczyzna”, której specyficzny charakter, koloryt, a przede wszystkim przełomowy moment w dziejach (upadek przemysłu i konieczność zerwania z wielopokoleniową tradycją) uchwycił i utrwalił Alistair MacLeod w swych opowiadaniach, które dotąd nie były dostępne polskiemu czytelnikowi. Siedem z nich znalazło się w zbiorze: Utracony dar słonej krwi.  

Nieuchronne zmiany

Cape Breton to środowisko górników i rybaków, świat ciężkiej pracy i okrzepłej tradycji. Życie mieszkańców jest oparte na surowym kodeksie; dyscyplina wykształciła w nich niezłomność i silne poczucie obowiązku. Nie wszyscy wytrzymują w takich warunkach, ale każda ucieczka w poszukiwaniu lepszego życia - zawsze przepełnia całą społeczność niewypowiedzianym żalem. Nadchodzi jednak moment, gdy trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Kopalnie są zamykane, wszystkim grozi bezrobocie, dla młodzieży na wyspie nie ma już żadnej przyszłości. Na oczach czytelnika rozgrywa się międzypokoleniowy dramat. Dorośli są sfrustrowani; ich życie jest twarde, ale dobre i uczciwe. Kim staną się ich dzieci, gdy wyjadą? Chłopcy podejmujący walkę o swoje miejsce w świecie wiedzą, że niweczą plany rodziców i zdradzają ideały przodków. Odchodzą niosąc brzemię. Rodzice muszą przełknąć myśl o czekającej ich samotności.

Różne warianty tej samej historii

Narratorami opowiadań przeważnie są chłopcy, którzy opuszczają wyspę, albo mężczyźni, który po latach nieobecności pielgrzymują do swych rodzinnych domów. Wyjazdy lub powroty – to punkty wyjścia utworów. W większości przypadków uderzy nas podobieństwo powtarzających się motywów. To oczywiste, że rodziny z Cape Breton masowo przechodziły podobne rytuały, ale najprawdopodobniej powracamy do analogicznych sytuacji, ponieważ autor uporczywie dokonuje rozliczenia z własnymi demonami przeszłości.

Mistrzowsko ukazane relacje

Książka jest hołdem dla mieszkańców Cape Breton, a wnikliwe portrety i relacje rodzinne – są jej najmocniejszymi stronami. Opisy są oszczędne, ale głębokie i precyzyjne. Język jest bezpretensjonalny. Proza pozbawiona ozdobników i sztuczek swoją prostotą i elegancją oddaje surowość klimatu i ludzi, którzy na zewnątrz muszą być twardzi, jak skaliste wybrzeże, a w środku walczą z przelewającymi się falami emocji. Wszystkie opowiadania (niezwykle kameralne, z ich zwartymi opisami i dialogami) można sobie bez trudu wyobrazić w postaci sztuki scenicznej. Relacje w utworach są kluczowe. W rodzinne dramaty wnikamy stopniowo, a w pełni je poznajemy dopiero wówczas, gdy  uświadamiamy sobie, że decyzja głównego bohatera – niemal zawsze oznacza jeszcze dodatkowo wejście w konflikt z jednym z rodziców.

Utracony dar słonej krwi – to zbiór mistrzowskich miniatur (w doskonałym tłumaczeniu), które można polecić wielbicielom stylu i klimatu książek Crummeya oraz oszczędnej i wymagającej prozy Alice Munro (Alistair MacLeod był jednym z mistrzów noblistki). Tematyka opowiadań tylko pozornie dotyczy jakiegoś zagubionego skrawka ziemi. Emocje bohaterów i ich wzajemne relacje są uniwersalne. Każde z opowiadań odsłania prawdę o ludzkiej naturze. Utwór Bezmiar ciemności - ukazuje proces budzenia się tożsamości; uzmysławia, że czasem trzeba nabrać dystansu, by docenić trudy rodziców. Opowiadanie tytułowe uświadamia, że życie bywa przewrotne, a cena za porzucone dziedzictwo zawsze jest wysoka. Czasem ujawnia się dopiero po latach. Opowiadanie Łódź (obrazujące, że kraina dzieciństwa odciska piętno na całym życiu) – zaliczane jest do arcydzieł światowej klasyki…

Polecam znakomity wybór utworów Alistaira MacLeoda (warto nadmienić, że autor-perfekcjonista pozostawił po sobie zaledwie kilkanaście opowiadań i jedną powieść). Nie po raz pierwszy przekonuję się, że książkom, które firmuje wydawca i tłumacz - Michał Alenowicz - nie można nic zarzucić pod względem edytorskim, a ich treść, styl i tematyka - nigdy nie obniża wysokiego poziomu.

 

 Alistair MacLeod, Utracony dar słonej krwi, Wiatr od Morza 2017

 

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.