|

 

PAWEŁ DĄBROWSKI – rocznik 66. Urodzony we Wrocławiu. Uciekł ze studiów politechnicznych, gdzie świat był zbyt wymierny, i został polonistą. Wykonywał różne zajęcia, w różnych zawodach. Zastanawia się, jak wpłynęło to na doświadczenie życia. W czasach akademickich działał w teatrze studenckim, później był dziennikarzem i fotoreporterem, nauczycielem i kuratorem sądowym, handlowcem i specjalistą w branży reklamy, marketingowcem, redaktorem i recenzentem. Dla utrzymania równowagi umysłowej ćwiczył techniki relaksacyjne. Nauczył się sztuki masażu, dzięki której pomagał innym w dystansowaniu się do pędu życia i stresu dnia powszedniego. Nałogowo bada układ relacji jednostki do kontekstów kulturowych. Pasjonuje go to, w jaki sposób werbalny zapis zarówno dokumentacyjny, jak i artystyczny, scala świadomość, utrwala tożsamość, porządkuje emocje, uzmysławia wpływ tradycji, buduje nowe jakości, uniemożliwia standaryzację jednostki do automatu ekonomiczno-konsumpcyjnego. W ramach pisanego bloga bywa dziennikarzem, myślicielem, poetą. 
Blog autorski: 
www.paweldabrowski-art66.blogspot.com 

Foto: Dominika Dąbrowska

 
 
 

Zimna gorąca książka
 

„To jest tomik o nieszczęśliwej miłości i jednocześnie o pragnieniu miłości” – powiedziałem sam do siebie po przeczytaniu pierwszych utworów nowego zbioru Marty Podgórnik Zimna książka. Wiem, że powiedzieć, że coś jest o miłości to tak, jakby zarzucić autorowi banał. Uważam, że to nie banał, a życie po prostu. Cykl poezji Podgórnik dotyczy między innymi trudnych relacji z partnerem, przyczyn destrukcji związku. Wielokrotnie przetwarzany jest obraz rozpadu. Do tego wczytujemy się we frazy, które sygnalizują chwiejność poczucia własnej wartości. Często osoba wypowiadająca się w wierszach zwraca się bezpośrednio do swojego partnera. Wielokrotnie robi to w tonie wymówki. W stylu wypowiedzi odczuwamy mocny sarkazm. „Zaczynałeś od ust / a ja nadstawiłam wołowe policzki”. Chwilami świat wewnętrzny cyklu wydaje się wręcz kryminalny. Jest sugestia śmierci i wskazanie na jej sprawcę. Sprawcą jest on. Czy jest to śmierć dosłowna czy w przenośni? Postać zmarłej powraca z pamięci, w słowach, w myślach. Czy pamięć tę trzeba tłumić? Czy wspomnienia urągają jej postaci? Czy jego późniejsze zachowania są niestosowne?

Zestawianie ze sobą miłości i śmierci to stary chwyt literacki. W Zimnej książce ten motyw pojawia się jednak w nowej oprawie. W języku modernistycznym i ponowoczesnym. W zwrotach potocznych i w zaskakujących zestawieniach słownych. To mieszanka wypowiedzi zimnych, jakby z dystansu, katalogujących fakty, nazywających unieruchomione relacje w kontraście z równoczesną eksplozją informacji intymnych, wypowiadanych skrótami myślowymi. To wszystko sprawia, że dostrzegamy i odczuwamy napięcie emocjonalne, zawieszone gdzieś pomiędzy wersami.

Nowa książka Marty Podgórnik nie należy do lektur łatwych. Im głębiej zagłębiamy się w tomik, tym trudniej go odczytywać. Wszystko to za sprawą odległych skojarzeń. Zestawianie ze sobą zdarzeń, myśli, wspomnień, obserwacji oczywiste jest dla podmiotu wypowiedzi, ale może być trudne w procesie dekodowania przez odbiorcę. Przyznam się, że kilka razy nie dałem rady w satysfakcjonujący sposób zinterpretować tego, co czytam. Zadałem sobie pytanie – czy to moja nieumiejętność, czy też sposób kodowania tekstu nie zakładał jego późniejszego odczytania.

To łączenie skojarzeń mówi coś o samym podmiocie tekstu, o jego stanie wewnętrznym, o wielkim napięciu, jakie przeżywa. W napięciu takim nakładanie się odległych obrazów, zestawianie niepasujących do siebie myśli wydaje się paradoksalnie oczywiste.

Obrazowanie napięć, szczerość w określaniu emocjonalnych przyczyn odczuwalnego ciężaru może być odbierane jako swoisty ekshibicjonizm podmiotu. To zapewne za sprawą zewnętrznego ciśnienia, które powoduje, że o emocjach nie mówi się wcale albo mówi się wyłącznie szablonowo. Dramatyzm relacji wyrażany w Zimnej książce wynika z ogromnej determinacji podmiotu tekstów do tego, aby zrealizować wypowiedź określającą to, co uwiera, to, co koniecznie trzeba nazwać i wyrzucić na zewnątrz z nadzieją na wyzwolenie.


 

Marta Podgórnik, Zimna książka, Wydawnictwo Biuro Literackie, Stronie Śląskie 2017


 

 

 

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.