KAROL MALISZEWSKI – rocznik 60. Urodził się w Nowej Rudzie, gdzie mieszka do dzisiaj. Pracuje w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Opublikował osiem zbiorów wierszy – ostatnie to Potrawy pośmiertne, 2010 i Ody odbite, 2012 oraz pięć książek prozatorskich, m.in. Faramucha, 2001, Sajgon, 2009, Manekiny, 2012. W roku 1999 ukazała się jego książka krytycznoliteracka pt. Nasi klasycyści, nasi barbarzyńcy, a w 2001 druga książka tego typu, zatytułowana Zwierzę na J. Szkice o wierszach i ludziach. Ostatnio wydał: Nowa poezja polska 1989-1999. Rozważania i uwagi (2005), Rozproszone głosy. Notatki krytyka (2006), Po debiucie (2008), Pociąg do literatury (2010). Jest współautorem podręcznika Jak zostać pisarzem, 2011.

 
 
 

Malarstwo [1]

Z braku szezlonga taboret –
a kto go malował? Georges Braque.
Był taki malarz kiedyś.
Umiał marzyć,
brwi marszczyć, rwać pacami salceson,
służącą matki z rana pukać.

Cóż za użycie czasownika „pukać”,
zachowałeś się jak taboret,
ktoś jedzący podroby, kaszankę, salceson,
właściwe brak
człowieka (ktoś, kto nie umie marzyć,
a był człowiekiem – kiedyś).

Wszystko namalowane i jakby już „kiedyś”,
tam do woli można stukać, pukać,
bo co zostaje, gdy nie umiesz marzyć
i najbliższy ci przedmiot – taboret
na obrazie, martwej natury brak,
wszystko na nim żywe, nawet salceson.

Gdy w ciemnym kącie więdnie salceson,
który tak smakował kiedyś,
czujesz, że czegoś ci wyraźnie brak
i zaczynasz się w głowę pukać,
szukasz oparcia, no i jest taboret,
usiadłszy na nim, możesz tylko marzyć.

Ile determinacji w tym słóweczku „marzyć”,
ile prawdy w jedzących salceson,
wokół nich świat prosty jak cep i taboret –
skoro ma być jutro, szanuj swoje „kiedyś”,
już można w nie jak w konfesjonał pukać,
nawet gdy ksiądz głuchy i odpowiedzi brak.

Czy Georges Braque czuł jakiś brak?
Co pozwalało mu marzyć?
I do czego chciał się dopukać, gdy zaczynał pukać?
Już mniejsza o to, że żarł ten salceson,
to było dawniej, niż się mieści w kiedyś,
w czasach, gdy osią kuchni był smutny taboret.

Czego dziś brak w malarstwie? Taboretu?
Salcesonu? Kiedyś umieli marzyć,
teraz tylko chcą pukać.

1.  Sestyna napisana na kanwie sześciu słów zadanych mi przez studentów podczas zajęć w krakowskim Studium Literacko-Artystycznym

 

 

 

W maju, w przejściu

Tęsknoty trafiają na kamień
i z tych iskier nieraz coś,
jak śnieg w maju (nie chcesz tego i chcesz),
z głosów noszonych w sobie tylko śmiech.

I z tych iskier nieraz coś,
co jak kamień, a trochę śnieg,
z głosów noszonych w sobie tylko śmiech,
nie można zrozumieć, co chcą.

Co jak kamień, a trochę śnieg,
ogień w wodzie, a ta już w ogniu,
nie można zrozumieć, co chcą,
zmieszały się języki na wietrze.

Ogień w wodzie, a ta już w ogniu,
kamień stoi w gardle jak stał,
zmieszały się języki na wietrze
tak, że już nie wiesz, gdzie jesteś.

Kamień stoi w gardle jak stał,
jak śnieg w maju (nie chcesz tego i chcesz),
tak, że już nie wiesz, gdzie jesteś,
tęsknoty trafiają tam.

 

 

 

wieczność,

te groby dalej jak wyrzuty sumienia,
nie wiem co robi przyjaciel człowieka,

jaką wykopuje kość i co przynosi
w smutnych oczach,

bóg tańczy majaczy podnosi kratę,
wychodzący na wolność nikogo nie widzą,

bo się usunął jeśli jest naprawdę,
z niewprawnych ust jednostajny dźwięk,

wieczność,

 

 

 

Zegarmistrz światła (cover)


Cóż za bezkształt, żadne
słowo go nie ogarnia,

cudowny poranek;

jak to możliwe, że zgadzasz się
na udział w ankiecie –

do czego służą pieniądze,
do wiązania się z systemem,

do czego panu/pani
pieniądze są potrzebne,

do stwarzania pozorów.

Nikt nie powiedział,
że z każdego bezkształtu musi być

przesłanie.

 

 

 

* * *

ziemia włochata jak twoje podbrzusze
w wiechciach, patykach na wietrze;
ktoś tu był przed nami,
zaległ jak śnieg w odleżynach,

niebo otwarte jak twoje usta
łowiące płatki śniegu,
ktoś w nich był przed nami,
przepadł,

woda gorzka jak twoje oczy,
wywar z ciemnych ziół
ktoś już pił przed nami,
zostawił wróżbę z fusów,

ogień zamarły jak twoje włosy,
ruchliwe płomienie skruszone na wietrze,
ktoś modlił się do nich,
zamilkł.

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.