|

 

MAŁGORZATA ZAKRZEWSKA zakochana w Indiach. Literackie serce oddała Jarosławowi Iwaszkiewiczowi. Miłośniczka kotów i dobrej herbaty. Ciągle w drodze. Przez krótki czas związana z pismem społeczno-kulturalnym „Bogoria”. Zawodowo związana z podróżami. Zaczytana. Książka jest dla niej zawsze spotkaniem z drugim człowiekiem. Próbą dookreślania własnej tożsamości.

Autorka bloga:
http://malgosia-india.blogspot.com

 
 
 

Szepty kamieni
 

Bo podobno na Islandii łatwo odnaleźć siebie, oderwać czas przeszły i przyszły.

Zjednoczyć się ze łzami wodospadu. Spadając w dół chłonąć, każdą cząstką siebie, nieujarzmione poczucie wolności. Wykrzyczeć słowa chowane w szepcie kamieni rozrzuconych na progach opustoszałych domostw skulonych w warstwie gęstej mgły. Szukać śladów wygasłego życia w przenikliwej grozie śpiewanej dzieciom kołysanki. W rzeczach nienazwanych, mieszkających w zagłębieniach mrocznych dolin, odnajdywać wschody słońca jesienią.
Islandia. Magiczna kraina ciszy o surowych rysach, nieugiętym charakterze i poetyckiej wrażliwości, gdzie natura karmi się osamotnieniem. Wilgocią wypełniającą wąskie szczeliny światła we wrakach porzuconych statków, pośród pustki zamieszkującej pomosty, kołyszące się na brzegu łodzie, skalne półki i ściany otchłani zanurzonej w błękicie oceanu.

Tutejsi ludzi byli zrobieni ze skał i lodu. To jedyne wytłumaczenie. Islandzkie poczucie wolności jest czymś, co bardzo łatwo uwodzi, podkręca wyobraźnię, jeszcze szybciej rozbija się o brzeg, gdy w trakcie sztormu człowiek ma wrażenie, że już nigdzie stąd nie wyjedzie. Natura nie jest łaskawa. Kiedy głowa nie daje wyboru i dociera się do opustoszałych miejsc, przyroda uderza z całą siłą i weryfikuje wyobrażenia, zachwyt, poczucie stabilnego gruntu pod nogami. Iluzja się kończy.

Palcami rozdzielam stalowe chmury zawieszone ponad kolorowymi pudełkami domków, samochodami z porysowaną karoserią, szkieletami starych zbiorników i wyblakłymi fotografiami wiszącymi milcząco na ścianie nieczynnej przetwórni. Każdy skrawek tej ziemi snuje własną historię naznaczoną walką z żywiołem zmiennej aury, dorobkiem popełnianych błędów, chwilowych złudzeń i ścieżek wydeptywanych małymi stópkami niewidzialnych ludzi: elfów, trolli i krasnali.
Ziemi niczyjej i w każdej grudce przynależącej do jej mieszkańców. Wabiącej turystów i przyjezdnych, którym na moment zdawać się może, że czubkami palców dotknęli nieba, początku i końca świata.
Przekładane kartki książki strzepują warstwy ciężkiego śniegu, wyobrażeń o wodnych potworach, wieczornych duchach, torfowych domach, zapachu ryb i smaku chleba z masłem. Między linijkami czarnego tuszu wiją się ślady skuterów śnieżnych, piętrzą szkielety metrowych sopli lodu kształtowanych odmiennymi kierunkami wiatru. Gromadzone poczucie samotności szczelnie wypełnia tarcze zegarków, kamienne zbocza, małe sklepiki i dystrybutory benzyny zamieszkujące regiony żyjące w cieniu tętniącego życiem Reykjaviku.

Usiedliśmy na piętrze. Po lewej drzwi do pokoi, po prawej okno i spływające po nim strugi deszczu. (...) Mamy niewiele czasu i perspektywę niespiesznego odklejania warstw czyjegoś życia. Gdy już opadł kurz rysujący promienie z lampy na korytarzu i wszyscy ostatecznie pożegnaliśmy się z początkową niezręcznością, dotarło do nas, że to nie będzie jedna z krzepiących romantycznych opowieści. To historia przetrwania. Jesteśmy na Islandii.

Historie z opuszczonej Islandii rozbrzmiewają cichą melodią tęsknoty miejsc porzuconych, których los opowiadają Berenika Lenard & Piotr Mikołajczak w nostalgicznej podróży po Islandii i spotkaniach z ludźmi ukształtowanymi przez surowość pulsującej humorami wyspy. Żyjącymi w szacunku do piękna i grozy otaczającej ich natury, fascynującej i budzącej respekt, gdzieś na skraju turystycznych szlaków obleganych przez coraz liczniejszych przyjezdnych pragnących uciec od cywilizacji lub artystów wykorzystujących poindustrialne budynki na swoje pracownie. Ludzi szukających odosobnienia, ale jednocześnie skazanych na drugiego człowieka, by móc przetrwać. Wsłuchać w Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii przejmująco snute w ciemności. Prawdziwe i blisko ziemi uwypuklającej niepokojące piękno wyspy, rzucającej wyzwania jej mieszkańcom i tym, którzy uwiedzeni mglistą istotą tego miejsca odważyli się w niej zanurzyć na dłużej.

Islandia zweryfikuje wszystko, co ze sobą przywiozłeś: nadzieje, obawy, zapas gotówki, nawet miłość. Jeśli będziesz się wahać, ten kraj nie da ci szans. (...)
Sprawdziła się tu prosta prawda, że nieważne, dokąd jedziesz, co znika za tobą, jakie są powody twojej wędrówki, co masz przed oczami. Trzeba pamiętać, że zawsze i we wszystkim najważniejsi są ludzie.

 

18 maja Piotr Mikołajczak gościł w audycji Aleksandry Kaczkowskiej 
Ciemna Strona Mocy nadawanej od prawie 10 lat w PR3 Polskiego Radia. 
Zapraszamy do wysłuchania. 

 audycja z 18 maja – wywiad z Piotrem w trójkowym studio
http://www.polskieradio.pl/9/351/Artykul/1766341,Ciemna-strona-mocy-18-maja-godz-0200

 audycja z 1 czerwca – o Islandii, Szeptach Kamieni i islandzkiej muzyce
http://www.polskieradio.pl/9/351/Artykul/1771840,Ciemna-strona-mocy-1-czerwca-godz-0200

© Aleksandra Kaczkowska
Ciemna Strona Mocy, Rozmowy z dźwiękiem
Program Trzeci Polskiego Radia
http://csm.info.pl/
http://csm.info.pl/


Berenika Lenard & Piotr Mikołajczak, Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2017

 

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.