LESZEK RÓZGA



http://www.rozga.pl/
foto. Marek Herbik

 

Urodził się 18 marca 1924 w Zgierzu. W czasie II wojny światowej przebywał na przymusowych robotach w Niemczech. Uczył się prywatnie malarstwa. Studia artystyczne odbył w latach 1948 – 1954 w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych (obecnie Akademii Sztuk Pięknych) w Łodzi i katowickiej filii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki Propagandowej (1948-1954). Otrzymał dyplom w 1954 roku z malarstwa u Rafała Pomorskiego oraz z projektowania graficznego u Bogusława Góreckiego. W 1967 roku rozpoczął pracę pedagogiczną w PWSSP w Łodzi. W latach 1971 – 1978 sprawował funkcje prodziekana Wydziału Grafiki, a od 1975 roku kierownika Katedry Grafiki Warsztatowej. Uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego w 1979 roku, natomiast w 1990 roku nadano mu miano profesora nadzwyczajnego. Uprawia grafikę warsztatową (techniki metalowe, monotypie), rysunek i malarstwo. Zajmował się także projektowaniem graficznym (do 1971 roku) i malarstwem ściennym (do 1981roku) . Od 1954 roku prezentuje swoje prace na licznych wystawach indywidualnych (ok. 160) i zbiorowych (ok. 500) w Polsce i zagranicą. Odbył liczne podróże po Europie, na Bliski Wschód i do USA. Artysta żonaty od 1950 roku z Danielą z domu Wojcieszek. Ma jedną córkę – Małgorzatę. Od 1976 roku mieszka i pracuje w Łodzi.

 

wystawy

Muzea Narodowe w Kielcach, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu; Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej; Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, Chełmie, Częstochowie, Rzeszowie i Tarnowie; Muzeum Sztuki, Łódź; Muzeum Lubelskie, Lublin; Muzeum Warmii i Mazur, Olsztyn; Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk; Muzeum Plakatu w Wilanowie, Warszawa; Muzeum Wojska Polskiego, Warszawa; Muzeum Ziemi Lubuskiej, Zielona Góra; Muzeum Miasta Zgierza; Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego; Biblioteka Miejska, Łódź; Biblioteka Narodowa, Warszawa; Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław; Gosudarstwiennyj muziej izobrazitielnych iskustw im. A. S. Puszkina, Moskwa; Bibliotheąue Nationale, Paryż; Ermitaż, St. Petersburg; Graphische Sammlung Albertina, Wiedeń; zbiory graficzne w Bremie, Erlangen, Getyndze, Hamburgu i Oldenburgu.

J
estem sługą moich myśli. Człowiek i wszystkie
ludzkie sprawy są mi bliskie. Ciało i duch.
Jestem trochę moralizatorem i wszystkie
moje prace są historyjką z morałem.
Nie są to ilustracje, choć, czasami
zarzucają mi ilustracyjność i literackość.

Leszek Rózga

 

Profesora poznałem w Łodzi w czasie mojego wernisażu malarstwa w Muzeum Miasta Łodzi. Byłem dumny, że mogłem spotkać i gościć osobiście tak znakomitego Artystę. Zapamiętałem Leszka jako wspaniałego człowieka, wielkiego grafika i świetnego nauczyciela. Szczególnymi wydarzeniami były zawsze spotkania w czasie wernisaży grafiki i rysunków Profesora w Galerii M Odwach we Wrocławiu. Zawsze serdeczny, chętny do rozmowy, pełen humoru, uśmiechu i wewnętrznego słońca. Ciekawie opowiadał na każdy temat. Zawsze z dystansem, bez względu na to, czy mówił o koniach kawaleryjskich w przedwojennej Polsce, czy o czasie, gdy był przymusowo zesłany na roboty podczas wojny, czy też o swoim dwugodzinnym wchodzeniu po schodach do pracowni - stopień po stopniu, gdy już to sprawiało mu kłopot. W swojej twórczości zawsze zajmował się pochwałą życia i miłości. W pracach graficznych Leszka widać życie człowieka pełne namiętności, uczuć, podróży, ciekawości ludzi i świata. Zapraszam do zapoznania się ze stroną poświęconą pracy i życiu Leszka Rózgi, który o sobie mówił m.in. tak:

Mirek Antoniewicz

 

„Cała moja twórczość zaczęła się od chwili zaakceptowania siebie, innymi słowy - od uświadomienia sobie swojej słabości i siły, niedostatków i moich możliwości. Przestałem chcieć być kimś innym. Zacząłem w sobie szukać innych, potwierdzać siebie w sobie, znajdować siebie w innych. Całe moje myślenie, moja „samotność” jest moją twórczością, a twórczość moja – moim życiem. Jest opisaniem moich myśli i uczuć, jest rozmową z samym sobą. Każdy etap życia zamknięty sprawami mnie osobiście bardzo dotykającymi, uzewnętrzniany jest w moich pracach. Jest prawdą - uczciwą, naiwną być może, ale prawdą o mnie. Tym samym, choć wydawać się może, że wypowiedź moja jest tylko dla mnie przeznaczona – adresowana jest do wszystkich. Poprzedni cykl był cierpieniem człowieka przykutego, spętanego, wrosłego w ziemię, nie mogącego wyzwolić się z niewoli własnego Ja. Ostatni jest spojrzeniem „z góry” – z przestrzeni. Inaczej można by powiedzieć, że jest spojrzeniem dzisiaj na wczoraj, albo że jest usiłowaniem znalezienia „dzisiaj”. Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego zaszła tak radykalna zmiana. Może nareszcie zrozumiałem „ślimaka”, może teraz chcę być „ptakiem”? Czy to jest w „rzeczy samej” zmiana? Pracuję cyklami. Cykle zamykają pewne etapy, w których było albo pytanie albo relacja lub znalezienie odpowiedzi. Jest mi dane żyć w czasach obecnych. Świat nie jest mi obojętny. Jestem zależny, jak każdy z nas, od wszystkiego, co nas otacza, co na nas wpływa, ale nie oznacza to, że chcę być obojętny. Czuję potrzebę zaznaczenia siebie, konieczność działania. Czuję współodpowiedzialność za świat. Rolę artysty i plastyki widzę właśnie w tej wielkiej odpowiedzialności. Ciągle za mało budzimy człowieka w jego strefie świadomości. Rolą i zadaniem naszym jest wzbogacanie nas wszystkich na wiele sposobów. Przede wszystkim należy budzić sumienie i miłość „z wiarą” w człowieka i dla dobra człowieka. Brzmi to mentorsko, ale artysta musi być moralizatorem."

Leszek Rózga

(wypowiedź dla redakcji „Projektu” z 1975 r.)

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.