|

 

ALEKSANDRA URBAŃCZYK – rocznik 69. Recenzentka.  Współpracuje z miesięcznikiem: Forum Akademickie. Ceni podróże i literackie wyzwania. Prowadzi blog poświęcony literaturze: http://ksiazkioli.blogspot.com.

 
 
 

Spotkanie z diabłem ryfejskim – czyli książka, która zajęła
pierwsze miejsce w Konkursie Literackim „Z Biblioteki Ducha Gór”

Góry Ryfejskie – to dawna nazwa Karkonoszy; diabeł ryfejski to Karkonosz, Duch Gór, Rzepiór lub Liczyrzepa. Duch Gór jest znany na pograniczu niemiecko-polsko-czeskim, stąd inne jego popularne imiona: czeski Krakonoš i niemiecki Rübezahl. Początki jego legendy sięgają średniowiecza i wiążą się z pogańskim kultem, stanowił najprawdopodobniej personifikację sił przyrody. Najstarsze graficzne wyobrażenie jego postaci pochodzi z mapy śląskiego kartografa Martina Helwiga z 1561 roku. Z czasem diabeł ryfejski – nieobliczalny demon (kapryśny, złośliwy, okrutny lub miłosierny i dobroduszny) - stał się popularnym bohaterem podań i legend krążących po Karkonoszach. Zainteresował się nimi, opracował i nadał im literacką formę Carl Hauptmann, który opublikował w 1915 roku książkę: Rübezahlbuch (Księga Ducha Gór).

Kim był Carl Hauptmann? Filozofem, poetą i pisarzem, starszym bratem Gerharta, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1912 roku. Bracia osiedlili się pod koniec XIX wieku w Schreiberhau (Szklarska Poręba), po czym przyciągnęli tłum literatów i artystów, którzy w Karkonoszach znaleźli inspirację. Byli pionierami rozrastającej się kolonii artystycznej. Carl przyjaźnił się z Polakami i poparł nasze dążenia do odzyskania niepodległości w 1918 roku, przez co naraził się swoim nacjonalistycznie nastawionym rodakom. Pewnie niewiele osób pamięta, że Carl Hauptmann dokonał literackiej korekty niemieckiego tłumaczenia Chłopów, co przyczyniło się do upowszechnienia dzieła i przyznania Reymontowi literackiej Nagrody Nobla w 1924 roku.

Księgę Ducha Gór Hauptmanna możemy przeczytać w tłumaczeniu Emila Mendyka i Przemysława Wiatera, książka jest dostępna w przebogatej ofercie Wydawnictwa-Poligrafii Ad Rem z Jeleniej Góry. Wydawnictwo jest ewenementem w skali kraju ze względu na rodzaj działalności - zajmuje się szeroko pojętą promocją Dolnego Śląska. Jego oferta jest nie tylko zróżnicowana i przystosowana dla czytelników o różnych potrzebach i z różnych środowisk (Ad Rem publikuje powieści, przewodniki dla dorosłych i dzieci, albumy, biografie, monografie miast i konkretnych obiektów historycznych); wydawnictwo także czynnie angażuje się w promocję regionu poprzez organizowanie imprez kulturalnych i spotkań autorskich w muzeach i w miejscach, które mają historyczne znaczenie. Przykładem interesującej inicjatywy jest przeprowadzony pierwszy raz w zeszłym roku Konkurs Literacki „Z Biblioteki Ducha Gór”, który miał zainspirować współczesnych twórców regionem Karkonoszy. Konkurs rozstrzygnięto pod koniec roku, 16 grudnia odbyła się uroczysta gala ogłoszenia zwycięzców, która została zorganizowana (czy mogło być inaczej?) - w muzeum w Szklarskiej Porębie, w Domu Gerharta i Carla Hauptmannów, dokładnie w miejscu, w którym powstał Rübezahlbuch.

Spośród nadesłanych prac wyłoniono trzy najlepsze, które już zostały opublikowane i dały początek nowej serii „Z Biblioteki Ducha Gór”. Zwyciężczynią pierwszej edycji konkursu została Magdalena Woźniak. Jej książka, a raczej nowela (zgodnie z wymogami konkursu prace nie mogły przekroczyć określonego rozmiaru) - nie tylko jest zainspirowana legendą diabła ryfejskiego, ale także zanurzona w lokalnej tradycji. Gniazdo żmij odkrywa przed czytelnikiem kolejną kartę z bogatej historii regionu. Karkonosze od średniowiecza słynęły z wysoko rozwiniętego ziołolecznictwa, a Karpacz w XVII wieku był ośrodkiem skupiającym laborantów - wykwalifikowanych zielarzy (z jego 57 domów – 40 należało do laborantów, przez co Karpacz zwano Wsią Aptekarzy). W archiwach można dotrzeć do nazwisk najsłynniejszych rodzin zielarskich (np.: Grossmann, Exner, Hampel). Około 1700 roku mieszkańcy Karpacza i okolic utworzyli cech zielarzy. Od tej pory – żeby zostać mistrzem zielarstwa - nie wystarczyło stać się posiadaczem tajnych rodzinnych receptur, trzeba było odbyć praktykę i zdać egzamin. W XVIII wieku laboranci w Karpaczu wytwarzali ponad 200 różnych mikstur i specyfików.* Ich dobra passa trwała do ok. połowy XVIII wieku. Kiedy Kotlina Jeleniogórska przeszła pod panowanie Hohenzollernów, pruska administracja ograniczyła liczbę legalnie działających laborantów z Karpacza. Ustawa rządowa określiła limit w wysokości 30 koncesji. Do ograniczenia działalności zielarzy przyczyniło się środowisko medyków dążące do wyeliminowania konkurencji.

Niewielka liczba koncesji oczywiście nie spowodowała zaprzestania działalności zielarzy, pogłębiła jednak lokalne różnice społeczne. Medykamenty wytwarzano na bazie ziół, które laboranci zbierali w górach, hodowali w przydomowych ogródkach i nabywali u coraz liczniejszych ubogich zbieraczy. Takie właśnie środowisko Karpacza i jego najbliższych okolic – zróżnicowane pod względem pozycji i zamożności oraz skonfliktowane – przedstawia Magdalena Woźniak w swojej zwycięskiej książce. Autorka stworzyła fabułę opartą na lokalnych legendach, a także rzetelnie opracowaną na podstawie kronik i dokumentów. Nadała nawet swoim bohaterom prawdziwe historyczne nazwiska.

Gniazdo żmij – to książka napisana z zacięciem i sugestywnym językiem, przez co błyskawicznie zostajemy przeniesieni w atmosferę XVIII wiecznego Karpacza, w czasy, gdy zielarstwo stanowiło główne źródło dochodu, zielarze cieszyli się ogromnym szacunkiem okolicznej ludności, a zarazem byli solą w oku pruskiej administracji. Dzięki talentowi autorki – zobaczymy nie tylko domostwa i pracownie laborantów, chaty uboższych zielarzy i wnętrza ważniejszych budynków Karpacza; przede wszystkim jednak zwiedzimy malownicze okolice tej miejscowości.

Fabuła książki? Jeremias Mirus, Ernst Nietsche i Jacob Grossmann to trójka przyjaciół, która swego czasu planowała utworzyć dochodową aptekę i marzyła o potomstwie, któremu można przekazać swój fach. Niestety, ich przyjaźń nie przetrwała próby czasu. Nie wszystkim się jednakowo powiodło. Tylko Mirus i Grossmann zdobyli koncesje. Żaden z nich nie doczekał się męskiego następcy. Jacob jest bogaty, ale samotny. Ernst nie ma koncesji i jest najuboższy. Czy aby na pewno? Posiada przecież tajemne rodzinne receptury, których zazdroszczą mu wszyscy w okolicy. I nawet jeśli ta najważniejsza częściowo zaginęła, to ma jeszcze niezwykle zdolną córkę… A Jeremias Mirus?

Pewnego dnia niewielką społeczność wioski dotyka tragedia. Jeremias Mirus – jeden z trzydziestu koncesjonowanych mistrzów ginie w tajemniczych okolicznościach. Na Jacoba Grossmanna, najbogatszego laboranta - pada blady strach. Czy śmierć jego eks-przyjaciela była przypadkowa? Czy coś grozi pozostałym mistrzom? Czy to dowód na istnienie klątwy, która zawisła nad trójką przyjaciół? A może tylko czyjś perfidny sposób na skrócenie drogi do awansu? Kto popełnił zbrodnię: człowiek czy duch? Może śmierć mistrza to zemsta diabła ryfejskiego za kradzież ziół i za ludzką zachłanność? Może zielarze dawno zapomnieli o powołaniu, a ich myśli opanowało bogactwo? Gdzie należy szukać tytułowego „gniazda żmij”?

Równocześnie z wątkiem kryminalnym poznajemy historię Agnes, córki Ernsta. Słynąca z urody dziewczyna nie może liczyć na posag, ale receptury ojca oraz jej własne umiejętności powodują, że staje się w środowisku zielarzy najlepszą kandydatką na żonę. Musi tylko dokonać wyboru między zdolnym Tobiasem, a nieco tajemniczym Mato, który dodatkowo należy do wrogiej frakcji aptekarzy. Czy dziewczyna w ogóle zdecyduje się wyjść za mąż? I który mężczyzna znajdzie drogę do jej serca?

Śmierć Jeremiasa Mirusa spowodowała sporo zamieszania, a mieszkańcy tej niewielkiej społeczności muszą się odnaleźć w nowej sytuacji. Czytelnik zaś z rosnącym zainteresowaniem obserwuje ich rozterki i wybory. Grossmann obawia się przecież, że pod bokiem wyrasta mu konkurencja. Zastanawiamy się czy Tobias interesuje się dziewczyną z miłości czy wyrachowania. Mistrzowie prowadzą własne śledztwo, a po okolicy snuje się pruski urzędnik, który szpieguje ubogich zbieraczy… A Agnes? Jej kłopoty sercowe to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Tak naprawdę stawka jest o wiele poważniejsza, ponieważ dziewczyna rozważając walory kandydatów i stając się świadkiem ich rywalizacji – odkrywa prawdę o sobie i dociera do istoty powołania i etyki zawodowej prawdziwego zielarza.

Gniazdo żmij to krótka, ale doskonale skomponowana nowela, która zgrabnie łączy wątek historyczny, kryminalny i romansowy. To książka, która służy rozrywce i krzewi wiedzę, ale nie brakuje w niej także głębszego przesłania. Carl Hauptmann napisał swoją Księgę o Duchu Gór ponad sto lat temu - w 1915 roku i bynajmniej nie dokonał zwyczajnego skopiowania krążących legend. Jego dzieło zawiera aluzje do ówczesnej sytuacji na świecie i antywojenne przesłanie, ale też odniesienia do dziejów regionu (także do laborantów), a przede wszystkim oddaje specyfikę, potęgę gór i aurę ich tajemniczości. Słusznie Ad Rem popiera swoje promocyjne działania nazwiskiem człowieka, który sobie ten zakątek ziemi umiłował i oddał mu wielkie zasługi. Magdalena Woźniak realizując założenia konkursu i wplatając w książkę motyw Ducha Gór - pozwala nam zrozumieć dlaczego jego postać od wieków inspirowała ludowych bajarzy, artystów i literatów. Rübezahl, Karkonosz czy diabeł ryfejski – nadal pozostaje uniwersalnym nośnikiem symboli, a zarazem jest świetnym pretekstem, by pokazać prawdę o ludzkiej naturze.
 

 

Magdalena Woźniak Gniazdo żmij. Rzecz o laborantach z Karkonoszy, Ad Rem 2016

 

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.