|

 

PAWEŁ DĄBROWSKI – rocznik 66. Urodzony we Wrocławiu. Uciekł ze studiów politechnicznych, gdzie świat był zbyt wymierny, i został polonistą. Wykonywał różne zajęcia, w różnych zawodach. Zastanawia się, jak wpłynęło to na doświadczenie życia. W czasach akademickich działał w teatrze studenckim, później był dziennikarzem i fotoreporterem, nauczycielem i kuratorem sądowym, handlowcem i specjalistą w branży reklamy, marketingowcem, redaktorem i recenzentem. Dla utrzymania równowagi umysłowej ćwiczył techniki relaksacyjne. Nauczył się sztuki masażu, dzięki której pomagał innym w dystansowaniu się do pędu życia i stresu dnia powszedniego. Nałogowo bada układ relacji jednostki do kontekstów kulturowych. Pasjonuje go to, w jaki sposób werbalny zapis zarówno dokumentacyjny, jak i artystyczny, scala świadomość, utrwala tożsamość, porządkuje emocje, uzmysławia wpływ tradycji, buduje nowe jakości, uniemożliwia standaryzację jednostki do automatu ekonomiczno-konsumpcyjnego. W ramach pisanego bloga bywa dziennikarzem, myślicielem, poetą. 

Blog autorski: 
www.paweldabrowski-art66.blogspot.com 

   Fot. Dominika Dąbrowska

 
 
 

Autorefleksje z tomu do podróży
 

Tomik Selfie na tle rzepaku Justyny Bargielskiej wydany został w Biurze Literackim w serii „22 wiersze podróżne”. To niewielkich rozmiarów książeczka zaliczana do typu pocket book. Tytuł serii sugeruje lekturę tomiku przy okazji jakiejś podróży. Dwadzieścia dwa wiersze Bargielskiej wymagają skupienia i koncentracji i mogą być znakomitym sposobem na zagospodarowanie czasu właśnie w takiej sytuacji.

Z tego co wiem, wydawca serii kierował do poetów propozycję przygotowania zestawu dokładnie 22 wierszy. Bargielska w posłowiu tomiku tłumaczy, że nic innego, poza tą dyrektywą, nie spina jej tekstów. W ślad za sugestią redakcji o przygotowaniu zbioru nie szły wskazania, czy mają to być utwory nowe, czy mogą to być wiersze już publikowane. Najlepiej przyjąć więc zasadę, że bez względu na wszystko jest to zbiór jedyny w swoim rodzaju, jeżeli chodzi o taką a nie inną konfigurację i nie ma znaczenia fakt wcześniejszych publikacji.

Czy rzeczywiście tomik Bargielskiej sprawia wrażenie zestawu mechanicznie tylko sklejonego? Na pewno nie. Charakterystyczna dla tej autorki poetyka jest cechą wszystkich w zasadzie utworów. Mamy tu pogłębioną refleksję wewnętrzną z grą krótkich i odległych skojarzeń. Skojarzeń bytów realnych lub czysto mentalnych. W wielu fragmentach sposób obrazowania przedmiotów i stanów odległych ma w sobie coś z onirycznej wizji.

W drugim odczytaniu zauważyłem, lekko zdziwiony, jak dużo jest w tych tekstach odniesień do śmierci i tych wszystkich myśli i wrażeń, które wchodzą ze śmiercią w konieczną do przemyślenia relację. Fakt, że zwróciłem na ten motyw uwagę dopiero w drugim czytaniu, wskazuje na konieczność poniesienia pewnego trudu – zarówno percepcyjnego jak i interpretacyjnego. Szczupły rozmiar tomiku zachęca do wielokrotnego odczytywania, dzięki czemu zwiększamy sposobność dotarcia do możliwie jak największej ilości sensów zakodowanych w poezji Bargielskiej. O tym, że dobrze czyta się utwory o wielu płaszczyznach znaczeń, nie muszę już wspominać.



Justyna Bargielska, Selfie na tle rzepaku, Biuro Literackie, Stronie Śląskie, Wrocław 2016







 

 

© sZAFa 2017
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.