KAMILA WASILEWSKA-KACZMARCZYK - Polonistka i kulturoznawczyni, zawodowo związana z marketingiem internetowym. Czynna strażaczka w Ochotniczej Straży Pożarnej. Miłośniczka natury, biegania i fitnessu, dobrego jedzenia i herbaty. Uwielbia czytać (przede wszystkim reportaże), pisać o emocjach, podróżować i poznawać inspirujących, pozytywnie nastawionych do świata ludzi.

 
 

Co warto wiedzieć

 

Coraz częściej czuję, że nie mam nic do powiedzenia. Że nie muszę mieć zdania na każdy temat i że wolę powiedzieć nie wiem, niż spędzać czas na dyskusjach, które są źródłem nerwów, złości i niezrozumienia. Jak mi z tym jest? Całkiem normalnie.

W tym roku po raz pierwszy od wielu lat nie mam jeszcze przygotowanych prezentów świątecznych. Na pytanie o to, co sama chciałabym dostać, też odpowiedziałam nie wiem. Dodałam, że mam wszystko, czego potrzebuję. Po dłuższym zastanowieniu nadal tak uważam. Od czasu, kiedy powiedziałam to na głos, postanowiłam mianować grudzień czasem zastanawiania się. Nie nad tym, co bym chciała, ale nad tym, czego naprawdę potrzebuję.

O potrzebach przypomniałam sobie w jedną z listopadowych sobót po południu. Stałam na ruchomych schodach jednej z warszawskich galerii handlowych i myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej załatwić to, po co przyszłam i wyjść. Już nawet nie chodzi o to, że źle znoszę zakupy w takich miejscach, męczy mnie hałas czy liczba ludzi, choć to też. Stojąc na tych schodach, zadałam sobie pytanie, po co właściwie tu jestem: czy dlatego, że potrzebuję, czy może dlatego, że mam jakąś zachciankę. Później zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy inni też się nad tym zastanawiają.

Pierwszy wniosek był taki, że nie wiem, że może nie. Drugi – że właściwie co mnie to obchodzi. Ważne jest to, że ja się zastanawiam i że wiem, do czego mi to potrzebne: do tego, żeby dowiedzieć się więcej o sobie. Wiedząc więcej o sobie, można mądrzej wybierać.

Dobrze jest się zastanawiać i poznawać siebie. Dobrze się nie spieszyć i nie wiedzieć wszystkiego. Nie tylko w grudniu. Tak w ogóle, na co dzień. A skoro jest grudzień i za kilka tygodni zaczniemy snuć plany na przyszły rok, dobrze byłoby zadać sobie pytanie o to, czego potrzebujemy.

Ja już to zrobiłam. I znam odpowiedź.
             Niedługo zapytam znowu.

PS Prezenty też wybrałam.

© sZAFa 2016
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.